Doktorat - gdzie i dlaczego warto

<< Wróć

Kariera naukowa w Polsce i za granicą

Kim trzeba być, by dostać się w wymarzone miejsce?

Główny morał to: warto zdobywać doświadczenie badawcze i wyjeżdżać!

Skąd brać doświadczenie badawcze? Przede wszystkim trzeba znaleźć jakiś problem, który byłby jednocześnie ciekawy i przystępny. Jak taki znaleźć?

  • prosić znajomych pracowników naukowych o ciekawe problemy (należy wykazać się odpowiednią dozą uporu, nie dać się spławić, i nie poddawać się przy pierwszych porażkach)
  • chodzić na seminaria magisterskie/badawcze z naszej dziedziny (najlepiej już od wczesnych lat)
  • przeglądać prace z ostatnich konferencji z naszej dziedziny (jeśli zaciekawi nas tytuł pracy, to czytamy abstrakt i sprawdzamy, czy na końcu jest sekcja z problemami otwartymi)
  • zgłosić się na jakiś staż badawczy. Kilka najciekawszych to

Jeśli chodzi o wyjazdy, dostępne dla studentów naszego wydziału są m.in. następujące możliwości:

Na spotkaniu obiecywaliśmy, że zamieścimy na stronie wszyskie składniki naszych podań (CV, research statement, lista ocen, wyniki GRE itd.), żebyście mogli oszacować Wasze szanse - te informacje możecie znaleźć na stronie Moja historia.

Jak szukać miejsca na PhD?

Prostej metody znalezienia dobrego miejsca na doktorat oczywiście nie ma. Warto jednak wziąć pod uwagę następujące rady (sprawdzone doświadczalnie):

  • Za szukanie miejsca na doktorat należy zabrać się odpowiednio wcześnie - w wiele miejsc aplikuje się z niemal rocznym wyprzedzeniem, do tego czasu warto mieć rozeznanie, gdzie chcemy składać papiery
  • Istotne jest, żeby mieć promotora, który jest dobry w swojej działce. Warto w tym celu czytać publikacje, które nam się podobają, googlować ich autorów oraz ich współautorów (oraz ich współautorów), patrzeć, kto kogo cytuje, kto z kim współpracuje, kogo zapraszają na konferencje, wyławiać “duże nazwiska” w danej dziedzinie. Pomaga tutaj lektura prac na ArXivie (http://arxiv.org) oraz bazy danych Mathematical Reviews (http://www.ams.org/mathscinet/ - wymaga subskrypcji, ale jest dostępna z MIMUWu).
  • Trzeba wziąć pod uwagę dwa czynniki: warto jechać w miejsce, które jest prestiżowe, ściąga wielu dobrych ludzi, zdolnych doktorantów, ma renomę itd., ale z drugiej strony czasami lepsze może być miejsce, które nie należy do światowego Top 10, ale ma bardzo mocną grupę akurat z naszej dziedziny (w takie miejsce może też być łatwiej się dostać). W szczególności świat nie kończy się na MIT, Princeton czy Harvardzie. Ważne jest, żeby mieć z kim współpracować, natomiast należy unikać sytuacji, w której z danej dziedziny jesteśmy tylko my i nasz promotor, a poza tym nie ma się do kogo odezwać.
  • Warto zapytać się o radę promotora (licencjatu, magisterki) i innych pracowników naukowych Wydziału, którzy zajmują się tym samym, co my, albo czymś podobnym.
  • Warto też bezpośrednio mailować do ludzi, którzy są dobrzy i aktywni w swojej dziedzinie (na zasadzie “jestem studentem tego i tego z MIMUWu, interesuję się tym i tym, czytałem Pana pracę X, jakie miejsca może Pan polecić na doktorat?”). Naukowcy to też ludzie i odpowiadają na maile (a jeśli nie odpowiadają - to po prostu z braku czasu), często można sporo się w ten sposób dowiedzieć.
  • Jeśli już upatrzyliśmy sobie jakieś miejsce, warto zamailować do tamtejszych doktorantów, post-doców i absolwentów, zapytać, czy je polecają, jak oceniają panującą tam atmosferę i poziom badań.
  • Warto jeździć na konferencje (można na to dostać dofinansowanie z Wydziału!) i łapać ludzi w czasie przerwy na kawę czy lunch. Wielu profesorów chętnie daje się wciągnąć w rozmowy i można się w ten sposób dowiedzieć zwykle więcej niż mailem.
  • Jeśli chodzi o USA, ogólne informacje o programach i statystyki związane z rekrutacją można znaleźć na stronie www.petersons.com.

Pieniądze

Na początek ważna informacja, która jest nieoczywista dla większości osób — nie musisz płacić za doktorat, to Tobie będą płacić! Każdy doktorant w większości krajów, np. w Stanach, dostaje stypendium: Research Assistantship (pensja za prowadzenie badań), Teaching Assistantship (pensja za prowadzenie ćwiczeń) lub zewnętrzny fellowship (specjalne stypendium dla określonej grupy osób).

Ile więc zarabia doktorant? Z naszych doświadczeń wynika, że w zależności od kraju:

  • USA - 2000 do 3000 USD (raczej bliżej 2000),
  • Niemcy - 1000 do 1500 EUR,
  • Polska - 1500 do 3500 PLN

miesięcznie. Należy pamiętać, że zazwyczaj w wakacje nie dostajemy nic, przy czym część uczelni w USA oferuje zatrudnienie jako RA/TA również w wakacje lub pomaga w znalezieniu płatnego stażu badawczego w jakimś instytucie naukowym. Z wymaganiami odnośnie prowadzenia zajęć bywa bardzo różnie.

Doktorat w Polsce

Szukamy kogoś bardziej kompetentnego kto tu coś napisze.

W okolicach MIM UW jest kilka opcji:

  • "standardowe" studia doktoranckie - stypendium ok. 1500 PLN miesięcznie, które nie każdy dostaje,
  • studia środowiskowe z matematyki i informatyki, finansowane z UE - stypendium 2500 PLN miesięcznie, konieczność spędzenia pół roku w trakcie studiów w innej jednostce w Polsce (wtedy stypendium wynosi 3500 PLN) - szczegółowe informacje pod adresem ssdnm.mimuw.edu.pl.
  • studia "Mathematical Methods in Natural Sciences" - matematyka stosowana, stypendium k. 3000 miesięcznie, spora mobilność (podczas wyjazdu stypendium rośnie do 4500 PLN) - szczegóły pod adresem mmns.mimuw.edu.pl. Na stronie na razie wisi informacja, że rekrutacja się już zakończyła. Jednak dowiedzieliśmy się od prof. Gwiazdy, że chociaż program miał zapewnione dwie rekrutacje w 2009 i 2010, według informacji z FNP bedą mogli zrobić trzecią w tym roku (prawdopodobnie czerwiec lub maj). Informacje na stronie MMNS powinny się pojawić niebawem.
  • granty badawcze konkretnych osób, w tym granty ERC które w ostatnim czasie dostało kilku profesorów z informatyki na MIM UW
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License